.

.

niedziela, 9 grudnia 2012

Serwetki



            Spragniona kolorów sięgnęłam po żółtą i pomarańczową serwetkę. Ale musi być jeszcze i akcent czarny, stąd filiżanka, oczywiście już pusta, bo kawa dawno wypita. Przede mną jeszcze wieczorna wyprawa do kina, pozdrawiam więc wszystkich cieplutko, a szczególnie moją nową obserwatorkę Justynę:)

4 komentarze:

  1. Ja najbardziej lubię robić serwetki i dlatego jest i będzie ich u mnie najwięcej :) A w takich wesołych, żywych kolorach to już w ogóle :)
    Śliczności :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie sie prezentują, a te kolory dodają ciepła w ten zimny czas.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. serwetki przepiękne, ale umiejętność jeszcze przeze mnie nie opanowana:) również pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję za te wszystkie miłe słowa:)))

    OdpowiedzUsuń