.

.

czwartek, 27 grudnia 2012

...i po świętach

Chociaż były spokojne, rodzinne to jednak bardzo brakowało mi zimowej aury. Musiał ją zastąpić utwór "Całą noc padał śnieg" w wykonaniu Beaty Rybotyckiej (mogłabym jej słuchać godzinami).
Choinka jednak dalej stoi i dzisiaj właśnie chciałam napisać co na tej choince.
Wszystkie ozdoby w tonacji złotej. Najładniej wyglądają wieczorem.
 Są oczywiście gotowce, ale skupię się na tych wytworzonych ręcznie.
Gwiazdki z szaszłykowych patyków, koralików i jakiegoś dodatku kwiaciarskiego (nawet nie wiem jak się to zowie, trochę przypomina słomę), całość połączona klejem na ciepło:
Następnie anioły- na bazie szpatułek laryngologicznych, główki z masy solnej i papierowe dodatki:

Gwiazdki ze złotej wstążki:

I jeszcze orzeszki spyskane złotą farbą i suszone pomarańczki z dodatkiem złotego brokatu:


2 komentarze: