.

.

niedziela, 14 października 2012

Poncho

Zrobiłam je dość szybko, bo z Puchatki. Pierwsza wersja była bez golfa, ale musiałabym coś namotać pod szyją, więc zdecydowałam się jednak dorobić golf i będzie po kłopocie.

   Można je nosić samodzielnie, a można i narzucić na przykład na kurtkę.
Dzisiaj było słonecznie i dość ciepło. Chłonę te promienie słońca, najchętniej zrobiłabym ich zapasy na pochmurne dni.

3 komentarze:

  1. O! uwielbiam takie wdzianka, w zasadzie moja garderoba w większości z takich czarów sie składa... Ale nie wszystkie sama dziergałam ;))))))
    Gratuluję i podziwiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ponczo, bardzo mi się podobaja takie wdzianka:-)

    OdpowiedzUsuń