.

.

wtorek, 9 października 2012

Na zimne poranki

Dzisiaj rano było zimno, jutro pewnie też tak będzie, dlatego przydają się mitenki. Robiłam je na czterech, a raczej na pięciu drutach. Włóczki mam więcej, więc do kompletu powstanie jeszcze czapka i coś pod szyję.

    W sobotę, przynajmniej w moich okolicach, było cudownie ciepło. Cały dzień świeciło słońce i jeszcze miałam okazję wygrzać się na słoneczku. Kilka pogodnych zdjęć zrobionych nad Jeziorem Żywieckim:

Niedziela to już całkiem inna bajka i to o złej czarownicy, cały dzień padało.

1 komentarz:

  1. Zazdroszczę (oczywiście pozytywnie) umiejętności robienia na drutach a na pięciu...dla mnie to abstrakcja. Fajne takie mitenki i mają ładny splot:)

    OdpowiedzUsuń