.

.

sobota, 4 sierpnia 2012

Z odzysku

Mam takie pudło pełne włóczek z resztkami. Nie wyrzucam ich, bo czasami się do czegoś przydają. I tak było z tą włóczką. Nie pamiętam już nawet jej nazwy. Wiem tylko, że to bawełna. Wewnątrz torebki wszyłam "środek" z innej, nie nadającej się już do użytku.

4 komentarze:

  1. Świetna ta torba...kurcze ja się uczę szydełkować i bardzo marzy mi się zrobić torbę, chociaż małą, ale jak narazie pozostaję przy kwiatkach :) W Twojej torbie podoba mi się to, że jest taka klasyczna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna ta torba, fajnie mieć zapasy włóczki, ja też czasem zaglądam do takiego pudła:)

    OdpowiedzUsuń