.

.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Ciepłe ubranko


 Rano było przepaskudnie: ciemno, no i padało. Zrobiłam więc taki otulacz, ocieplacz (nie wiem jak to nazwać) na kubek, podpatrzony na artillo

Na szczęście w południe wyszło słońce i od razu zrobiło się weselej :)

1 komentarz: