.

.

niedziela, 29 lipca 2012

Po liftingu

To była czarna zamszowa kopertówka mojej mamy, powycierana tu i ówdzie. Na któregoś sylwestra próbowałam ją już odnowić naklejając taśmę z cekinami klejem na ciepło ale niestety wszystko odlazło. Teraz użyłam innego kleju. Najpierw przykleiłam atłasowe, szerokie wstążki, a potem kwiaty.

1 komentarz:

  1. Świetna sprawa z tym odnawianiem rzeczy a kopertówka wyszła świetnie :)

    OdpowiedzUsuń