.

.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Mały biały...

Robiłam go jeszcze będąc we Włoszech, a kończyłam już w Polsce. Musiałam też się pilnować, bo miałam tylko 2 motki Sonaty, więc sweterek tyci, tyci, może nawet za mały? Zresztą co mi tam, może troszkę się naciągnie. Na chłodniejszy wieczorek będzie w sam raz. No właśnie, "chłodniejszy", ale kiedy, bo na razie upalnie. Wokół krążą nawałnice, a u mnie nawet kropelki...

~Adrian Justyna Romaniuk, Gogusia witajcie! Bardzo mi miło, chętnie też pozaglądam do Was:)

2 komentarze: